POWRÓT

1928

Jak wznosił się PLL LOT

Centralny Port Komunikacyjny to kolejny etap w niezwykle ciekawej historii polskiego lotnictwa, przewozów, walki o przestrzeń powietrzną, ścigania się z innowacjami i aktualnymi wyzwaniami. Aby lepiej zrozumieć współczesność, należy cofnąć się do przeszłości…

Wszystko zaczęło się w lipcu 1920 r., kiedy nadano w Warszawie prawo przewozu nad terytorium II RP samolotom francusko-rumuńskich linii lotniczych CFRNA. Maszyna startowała rano z Paryża, by po Strasburgu i Pradze pod wieczór dotrzeć do Warszawy. Na te potrzeby Ministerstwo Kolei Żelaznych przygotowało port lotniczy na Polu Mokotowskim, gdzie jeszcze przed wojną władze carskie wybudowały małe lotnisko. Lotnictwo zaczynało dopiero raczkować.

To było jednak za mało dla szefostwa Towarzystwa Akcyjnego „Fanto” – spółki, która przed I wojną światową była potentatem na rynku ropy naftowej w Austro-Węgrzech. Po upadku monarchii Habsburgów firma znalazła się w granicach II RP i musiała na nowo budować kanały handlowe i wziąć sprawy w swoje ręce.

Właściciele spółki – Ignacy Wygard, Bronisław Dunin-Żuchowski i Kazimierz Unruch – w czerwcu 1922 r. założyli towarzystwo lotnicze Aero-lloyd, które weszło w posiadanie czterech samolotów niemieckiej firmy Junkers, wynajmując od niej też pilotów oraz mechaników. Pojawienie się tego typu samolotów w przestrzeni powietrznej nie uszło uwadze Ministerstwu Kolei Żelaznych i od razu zaogniło sprawę politycznie – niemieckie samoloty na polskim niebie nie zapowiadały niczego dobrego. Ostatecznie zdecydowano się jednak dać szansę prywatnej firmie, domagając się jedynie całkowitej polonizacji personelu, w tym mechaników i pilotów, oraz darmowych przelotów dla urzędników państwowych.

Kolejnym krokiem było przekształcenie w 1925 roku, przez prezesa Aerolloyda Ignacego Wygarda, firmy w spółkę akcyjną Polskie Linie Lotnicze „Aerolot”. W tym samym roku pojawiła się konkurencja w postaci Towarzystwa Komunikacji Lotniczej „Aero” założonego przez byłych pilotów wojskowych ze Związku Lotnictwa Polskiego. To właśnie fuzja tych dwóch firm dała w 1928 Polskie Linie Lotnicze LOT – przedsiębiorstwo państwowo-samorządowe (wówczas pod nazwą Linie Lotnicze LOT sp. z o.o.), które istnieje do dziś.

Od momentu swojego powstania, po dzień dzisiejszy PLL LOT rozwijają swoją ofertę. Jako przewoźnik narodowy jest bez wątpienia symbolem naszej gospodarki. Jednak ograniczenia wynikające z kończącej się przepustowości Okęcia oddziałują również na nasze polskie linie lotnicze. Dlatego budowa CPK to również szansa, aby mechaniczne żurawie wzbijały się w niebo jeszcze częściej i latały jeszcze dalej niż dotychczas.

Jakie są prognozy dla polskiego lotnictwa i czemu warto w nie inwestować? Zobacz!