POWRÓT

2019

Latające towary, czyli o cargo lotniczym w ramach CPK

Czy chciałbyś, aby twoje ulubione towary trafiały do Ciebie jeszcze szybciej i przy okazji przyczyniały się do rozwoju gospodarczego naszego kraju? Właśnie taki scenariusz zakładają projektanci Portu Solidarność, którzy dostrzegli w lotniczym cargo ogromny niewykorzystany potencjał.

Czym w ogóle jest to cargo? Ogólnie rzecz biorąc to przesyłki towarowe przewożone drogą powietrzną bądź morską. Dzisiaj Polska (głównie Lotnisko Chopina i w Katowicach) obsługuje mniej niż 1 proc. europejskiego cargo lotniczego, zaś niemal 1,8 mln ton! (czyli prawie 2/3 cargo lotniczego) z Europy Środkowo-Wschodniej  jest wywożone ciężarówkami do lotnisk w Europie Zachodniej, na przykład do hubów w Niemczech (np. do Frankfurtu, Monachium, Berlina). To ogromna strata dla naszej gospodarki, gdyż tracimy potencjalne wpływy z podatków i ceł, które obecnie zasilają budżety innych państw.

Ostatnie lata, wraz z rozwojem e-commerce oraz pandemią COVID-19 na czele, pokazały, że boom na cargo dopiero się rozkręca. Takiej szansy nie możemy przepuścić – potwierdzają to prognozy Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Lotniczych (IATA). Wynika z nich jasno, że Port lotniczy Solidarność w krótkim czasie może zdobyć nawet 20 proc. udziału w rynku Europy Środkowo-Wschodniej.

To ogromny skok i koło zamachowe dla polskiej gospodarki! Dalsze przewidywania mówią kolejno o 0,5 mln ton w 2030 r., 1 mln w 2035 aż po 1,75 mln ton na koniec prognozowanego przez IATA okresu, czyli w 2060 roku. Gra jest warta świeczki. Według IATA, gdyby CPK nie powstało, to do 2060 r. Polskę ominęłoby 35 mln ton cargo. A to oznacza jeszcze większą dostępność do dóbr z całego świata oraz dodatkowe zasilenie opłatami krajowego budżetu. Zatem do dzieła – budujmy nowoczesne lotnisko i zamawiajmy towary!

Po samolotach i kolei czas na drogi! Przeczytaj! Wszystkie drogi prowadzą do CPK.